Kursy masażu

– Zdecydowałem się odebrać nauki dotyczące automasażu – mówi pan Marcin. – Moje mięśnie były wiecznie napięte i powodowały przykurcze. Rano wstawałem jak połamany, co utrzymywało się wiele godzin, dopiero odzyskiwałem władzę w nogach na wieczór.

Dolegliwość pana Marcina wcale nie należy do rzadkości. Wiele osób ma rano wrażenie, jakby ściągnięto ich z krzyża.

– Zainteresowałem się masażami dalekowschodnimi. Istnieją tam od tysięcy lat metody rozluźniania mięśni przy pomocy własnych rąk. Jest to coś niebywałego, że tamta kultura w tym zakresie wypracowała całe szkoły.

Pan Marci dowiedział się, że jedna z mistrzyni tych technik będzie w Warszawie, więc zdecydował się zabook’ować termin grupowego kursu i pojechał do stolicy na dwudniowy kurs.

– Nie było to trudne, bowiem kurs ogłoszony był w internecie, gdzie wszystko można było rejestrować.

Dziś jest rozluźniony już z samego rana, ponieważ odbywa sesję automasażu zaraz po przebudzeniu, co gwarantuje lepszy nastrój na reszte dnia.

– Mój masaż trwa pół godziny. Tyle zajmuje kilka układów ćwiczeń, połączonych z metodami oddechowymi. Jestem innym człowiekiem, nastawienie do życia zmieniło się. Patrzę w przyszłość lepiej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *