Materac piankowy

Chcemy się w końcu dobrze wyspać. Dość już mamy starej wersalki, chcemy czegoś nowego. Tymczasem znajomy mówił, że ma materac piankowy i śpi jak zabity – jak nigdy dotąd. W związku z tym my chcemy tak samo. Co robimy? Nic innego, niż wizyta na odpowiednich stronach internetowych lub w sklepie, informując się w punkcie obsługi klienta. Okazuje się, że ceny w stosunku do żywotności nie są złe.

– Aby sprawdzić jak się śpi, kładłem się w sklepie na każdym udostępnionym modelu wystawy – mówi pan Grzegorz. – Nie mogłem już tego znieść, gdy po nocy na starym tapczanie musiałem rano w drodze do ubikacji powtarzać jak mantrę tysiące razy „cieszę się że jestem zdrowy i mogę pracować”, oczywiście by przemóc zmęczenie przed robotą.

Pan Grzegorz nabył materac piankowy i nie żałuje. Jest wygodny, bo dość twardy. Poza tym wypróbował już produkt w duecie, i powiedział, że wszystko zapięte na ostatni guzik.

– Na starej wersalce tysiąc razy w ciągu roku zmieniałem pozycje. Przewracałem się tak często, że dziewczyna chciała mnie rzucić. Podobno zaczęły się nawet długie monologi przez sen. To był koszmar.

Ceny materacy piankowych nie są wygórowane. Wystarczy przeciętny budżet, aby wyspać się porządnie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *